Typowa ulicówka, w centrum której znajduje się sklep, knajpa, kran z wodą pitną oraz skromny pomnik jakiegoś lokalnego gieroja, zmarłego w 1944 roku. Siedem kilometrów od kempingu znajduje się Nowo Orjachowo (Ново Оряхово), liczące sobie około stu mieszkańców. Uśmiechnęła się przepraszająco i dalej robiła swoje; ja przynajmniej staram się chodzić w krzaki... Ta część plaży została zajęta przez "dzikich" lokatorów - co rusz widzę skupiska wielkich parasoli oraz stojących obok nich samochodów, ktoś wbił nawet maszt z brytyjską flagą.
- Rozumiem, że bułgarskie wojsko nie jest żadną potęgą i na nadmiar funduszy raczej nie narzekają, ale żeby aż tak?
- ESTA teraz szybko przechodzi (chyba, że ktoś jest jakimś ekstremistą i daje tego upust online na FB ).
- W planach na druga polowe roku byla Azja ale strach teraz spotkac kichajacego skosniaka takze czemu nie wrocic do USA w inne miejsce + 2-3 dni nowy joreczek na poprawe humoru.
- Gdzie tylko człowiek spojrzy do cienia, zwłaszcza na bocznych ulicach, tam zobaczy pełno kotów.
- Z tego miejsca widać także jeszcze niższy poziom - salę Teresa (mina Terezia), a właściwie jej najbardziej fotogeniczny fragment, przypominający spodki kosmiczne!
- Nie była zbyt chętna do pomocy w kwestii wynajęcia auta - najpierw uznała, że nie będzie z tym problemu by dzień później oznajmić że aut nie ma.
- Na skraju mieści się Muzeum Marynarki Wojennej, lecz w poniedziałki oczywiście jest nieczynne.
Czy hotel Barcelo Capella Beach Resort jest położony blisko plaży?
Na szczęście w Warnie sprawę tę ratuje kilka obiektów prywatnych (a przynajmniej nie samorządowych), gdzie można normalnie zapłacić w budce przy wyjeździe. Wreszcie do kompleksu pałacowego trzeba kupić chyba co najmniej dwa osobne bilety i do tego poruszać się w tłumie, więc ostatecznie rezygnujemy. O ile w tym pierwszym przypadku było to wykonalne (Silistra leży nad Dunajem i tuż przy współczesnej granicy, w dodatku Rumuni akurat tam stanowili większość), ale Bałczik to chyba musiałby być enklawą! Pod koniec Wielkiej Wojny na chwilę Bułgaria ją odzyskała, a nawet nabyła część ziem rumuńskich i podeszła pod Kostancę. Zastanawiam się, co też takiego stoi po drugiej stronie drogi? Pisałem, że miejsce jest popularne, ale na szczęście nie oznaczało to dzikich tłumów.
SANTORINI NIE TYLKO FAVĄ STOI!
W końcu podstawą jest ryż, którego sypanie podobno przynosi młodej parze szczęście. Przenieśmy się w inne miejsce Stambułu – tym razem w jego azjatycką część. Knajpka nie jest duża; widać, że raczej lokalsi ją sobie upodobali.
Na urlop, w stronę Dunaju, w stronę Karpat, w stronę Morza Czarnego.
Co ciekawe, historia lwowskiej kawy związana jest oczywiście z Jerzym Franciszkiem Kulczyckim – dzielnym żołnierzem króla Jana III Sobieskiego. Wino nie jest tam alkoholem pierwszego wyboru, ale w końcu podali odeskoje czorne. W sobotni wieczór w GAZOWEJ LAMPIE ciężko znaleźć miejsce, ale miła Pani sadza nas przy stoliku i możemy skosztować lwowskiej kuchni. Takie przybytki jak sławna Pijana Wiśnia (П’яна вишня) cieszą nie słabnącym oblężeniem zarówno w dzień, jak też w nocy.
Podjeżdżam na chwilę do centrum, aby chociaż z dołu popatrzeć na Pomnik Twórców Państwa Bułgarskiego. Na szczęście turyści nie są w niej zamykani, ale chusty trzeba założyć, a trzewiki zdjąć, jak to w każdym meczecie, który nadal pełni funkcje religijne. W przypadku tego drugiego określenie "pomnik" to minimalizm, powinno się raczej napisać o "kompleksie architektonicznym". Robię ostatnie zdjęcie skalnych ścian, a na pierwszym planie stoi dawna turecka fontanna przerobiona na pomnik poległych. Madara przyciąga grupy turystów, ale większość z nich ogranicza się do zobaczenia płaskorzeźby i jaskiń.
Dziś jednak mamy szczęście - odprawa zajęła około kwadransa. Na 1 poziomie znajduje się sofa, którą można przekształcić w łóżko dla 2 osób, a na 2 poziomie jest sypialnia główna z podwójnym łóżkiem, które może zostać zamienione w dwa pojedyncze łóżka. Poczuj się jak VIP w wydzielonej ekskluzywnej części statku, która została specjalnie przygotowana dla najbardziej wymagających pasażerów.
W pobliżu hotelu
Pamiątką po burmistrzu-nacjonaliście są skromne ruiny Napoki, których przez brudne szkło praktycznie nie widać. Dzisiaj wiadomo (przynajmniej poza Rumunią), że naród rumuński to mieszanina wielu genów, a najwięcej znajdziemy w nich słowiańskich. Historia Kluża, podobnie jak wielu rumuńskich miast, zaczyna się w czasach rzymskich - Imperium założyło w tym miejscu obóz Napoca, następnie podniesiony do rangi miasta i stolicy własnej prowincji.
Zaraz obok portu trafiamy na ślady ze starożytności - pamiątka po rzymskim mieście Odessos. Warna (Варна) leży już poza Dobrudżą, ale niewątpliwie na jej bułgarską część silnie oddziałuje. Zawalone i drogie parkingi, ciągną kasę za każdą godzinę. Ogromny ruch, pełno autokarów (co oczywiste - nowe kasyno online bez depozytu sporo rumuńskich), o samochodach osobowych nie wspominając. Podjeżdżamy w końcu w okolice pałacu i od razu mi się tam nie podoba.
Pokój 2 os. + 1 dostawka, boczny widok na morze
Internety krzyczały, że to jedno z najbardziej zatłoczonych miejsc na wyspie. O ile Caldera Beach nie należy do najbardziej znanych ośrodków plażingu, na wyspie, to nie można tego powiedzieć o trzech następnych plażach, ale po kolei… Po drodze, dla strudzonych wędrowców czekają miejsca odpoczynku 😉 Jedno jest pewne – często są pozbawione tłumów, nawet te najbardziej znane i instagramowe, a widoki oraz kolor i czystość wody są już w bonusie.
Basen w hotelu Palia Las Palomas
Do lepszej jakości wołowiny pokrojonej w grubą kostkę dodaje się ciemne piwo – oczywiście belgijskie. Być jednak w Brukseli i nie spróbować sztandarowego dania belgijskiej kuchni byłoby z mojej strony co najmniej faux pas. Czy jest bardziej kultowe miejsce na świecie niż ta legendarna piwiarnia..? Pierwsi na terenie Belgii piwa warzyli oczywiście mnisi. Niestety na końcu wychodzi z niego pilznerowata goryczka, za którą nie przepadam. Ciemna, nieprzejrzysta barwa i drobnoziarnista piana (spodziewałbym się raczej bardziej gęstej).
TOP FIVE SANTORINI (No. – PIĘKNE MIEJSCA I GRECKA GOŚCINNOŚĆ
Chorizo też się znalazło i chociaż na talerzu było w mniejszości, to swój aromat pozostawiało. Z czasem dodano kurczaka (chyba dzisiaj najpopularniejsza wersja) lub anchois (podobno pomysł francuski). W końcu widok zobowiązuje; za oknem port jachtowy w Monte Carlo. W Weronie, w pobliżu najsławniejszego balkonu świata, znajduje się LOCANDINA CAPELLO. Spacerując przez starą część miasta natknęliśmy się na brzmiącą z angielska ristorante Piccadilly Bar.
Współcześnie większość mieszkańców stanowią ponoć Cyganie, choć oficjalne spisy tego nie potwierdzają (jest ich "tylko" dwadzieścia pięć procent, a dominują Rumuni, lecz Romowie często się za nich podają). Te - jak zazwyczaj u ewangelików - są raczej surowe. Na szczęście zjawiła się grupka Węgrów z pastorem, więc jedna pani przyszła z kluczami i otworzyła nam wnętrza za darmo. Wioska położona jest przy przelotówce, można w niej podziwiać sporo ładnej dla oka zabudowy oraz Fiata i Ładę na węgierskich blachach.
All inclusive
A idealnie, jakby rzut beretem od noclegu był bar z tanim i dobrym piwem albo kielonkiem - wtedy nawet brak kolacji mniej boli Przy tamtejszych cenach mieliśmy kilka rzeczy, które potem gotowaliśmy na początku na kempingach, a następnie parę razy robiłem małego grilla kupionego na miejscu. Mogli poczekać z tym remontem do sierpnia - wtedy zobaczyłbym przynajmniej kasyno, a nie rusztowania